Jaka toaleta do małego domu mobilnego, tiny house?

W tradycyjnych, postawionych raz na zawsze w jednym miejscu domach, nie zastanawiamy się za bardzo nad tym tematem. Toaleta po prostu jest. Sedes, klapa, spłuczka, woda, odpływ. Koniec.

W domach mobilnych na kołach lub bez kół jest nad czym się zastanawiać. Bo każdy musi, co musi, a mobilny dom może być różnie przygotowany na tę okoliczność. Rodzaj toalety zależy m.in. o tego, w jakie przyłącza jest wyposażony dom i jakie możliwości są w miejscach, w których dom będzie stawiany.

Przede wszystkim przed wyborem zastanów się, co będzie dla CIEBIE wygodne, jaki styl życia tobie pasuje, jakie masz potrzeby, stosunek do środowiska i możliwości finansowe. 

Oto podstawowe rozwiązania.

1. TOALETA STANDARDOWA

  • Znana wszystkim opcja.
  • Możliwa, jeśli dom stanie w miejscu, w którym jest stały dostęp do wody i dostęp do kanalizacji.
  • Tania opcja.

Toaleta kompostowa Separett Villa 9000 w domu Redukt-01

Toaleta kompostowa Separett Villa 9000 w domu Redukt-01

2. TOALETA KOMPOSTOWA

Toaleta kompostowa, źródło: separett.com

Toaleta kompostowa, źródło: separett.com

  • Opcja polecana przez nas najbardziej i prawie w Polsce w ogóle nieznana.
  • Wygląda podobnie do standardowej toalety, jest zazwyczaj trochę większa i lżejsza, bo wykonana z tworzywa sztucznego. Sposób działania jest bardzo prosty. Toalety te separują kupę i siki – jak się okazuje, rozdzielenie ich jest kluczowe, wtedy po prostu nie zachodzi standardowo nam znany proces rozkładu i nie śmierdzi. Kupa trafia do pojemnika wewnątrz toalety, siki do na zewnątrz domu (zbiornik lub bezpośrednio do ziemi po przygotowaniu specjalnego drenażu). Pojemnik jest wymieniany wg potrzeb, odstawiany do kompostowania na kilka miesięcy, potem zawartość zmienia się w nawóz.
  • Nie wydziela nieprzyjemnych zapachów.
  • Rozwiązanie to jest popularne w Szwecji, Norwegii, Niemczech i wielu innych krajach o wysokiej świadomości ekologicznej – jako dużo wygodniejszy zamiennik zestawu standardowej toalety i szamba, z którym znane są wszystkim problemy.
  • Ekologiczna i zdrowa – nie wymaga środków chemicznych.
  • Bezwodna – nie potrzeba ani dostarczenia wody, ani odprowadzenia do systemu kanalizacyjnego.
  • Lekka – ma to duże znaczenie przy planowaniu każdego kilograma w domu na kołach
  • Najwygodniejsze wymagają dostępu do sieci elektrycznej ze względu na wbudowany wentylator. Istnieją jednak w wersjach przystosowanych do akumulatorów i ogniw fotowoltaicznych (12 lub 220V).
  • Ceny sięgają nawet 3-4 tysięcy złotych za te najbardziej wygodne w obsłudze. Jest wielu mieszkańców mobilnych domów, którzy budują je samodzielnie.
  • Przykładowi producenci: Separett, Biolet.
  • W domie REDUKT-01 zamontowana jest Separett Villa 9000

Toaleta chemiczna, źródło: thetford-europe.com

Toaleta chemiczna, źródło: thetford-europe.com

3. TOALETA CHEMICZNA, PRZENOŚNA

  • Znane z działek, przyczep kempingowych, jachtów.
  • Wykorzystują duże ilości chemii, które odpowiedzialne są z procesy rozkładu. Przez to trudno uznać je za zdrowe.
  • Trzeba mieć dostęp do miejsca, w którym można wylać nieczystości.
  • Lekkie, przenośne.
  • Stosunkowo tanie – ceny od kilkuset złotych.
  • Trudno nam je polecić. Nie za wygodne w obsłudze, ponieważ należy mieć i tak miejsce, by je opróżniać. Trzeba je czyścić i wykorzystywać w codziennym użytku duże ilości chemikaliów. Wydzielają przykre zapachy.

Toaleta spalająca, źródło: incinolet.com

Toaleta spalająca, źródło: incinolet.com

4. TOALETA SPALAJĄCA

  • Jak sama nazwa wskazuje – nieczystości są spalane na popiół.
  • Łatwe w obsłudze.
  • Nie wymagają żadnych dodatkowych instalacji – wodnej czy kanalizacyjnej.
  • Zużywają duże ilości energii elektrycznej (nawet 2kWh na jedno posiedzenie).
  • Ciężkie (ok. 40 kg).
  • Bardzo drogie – ceny zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.

5. TOALETA ZAMRAŻAJĄCA

Toaleta zamrażająca, źródło: pikkuvihrea.fi

Toaleta zamrażająca, źródło: pikkuvihrea.fi

  • Działa jak zamrażalnik, przeznaczona raczej to tymczasowego wykorzystania np. w domkach letniskowych, w których nie ma dostępu do kanalizacji.
  • Nieczystości później mogą być kompostowane lub utylizowane. Kompostowanie trudniejsze niż w przypadku separacyjnej toalety kompostowej i wymaga dodatkowych środków.
  • Potrzebują jedynie dostępu do energii elektrycznej, konsumpcja średnia, jak zamrażarka.

 

 

Wywiad o Reduktach z Marcinem Jaryszem w "Dekoratorium"

Marcin Jarysz (fot. Darek Ozdoba)

Zamieszczamy, bo można poczytać m.in. o tym skąd wziął się pomysł na domy na kołach, o ekologicznych aspektach, o możliwości dopasowania projektów.

Wywiad ukazał się w magazynie Dekoratorium (http://dekoratorium.com/home-staging/wywiady/dom-ktory-dotrzyma-ci-kroku/)

 

DOM, KTÓRY DOTRZYMA CI KROKU

Dom jest tam gdzie…To zdanie wielu z nas na pewno dokończyłoby inaczej. Jednak projekty mobilnych domów firmy REDUKT Marcina Jarysza dowodzą, że nasze własne gniazdko może być wszędzie tam, gdzie dusza zapragnie. W tej wyjątkowej rozmowie na temat własnego M rozmawiamy o unikalnych projektach domów mobilnych.

 

Mobilne domy to dla Polaków nowość zarówno pod względem samego pomysłu, i być może alternatywy dla campingów, ale także filozofii życia. Jak zatem zrodził się u Ciebie pomysł na budowę takich domów w Polsce?

Przez wiele lat interesowałem się architekturą mobilną i małych przestrzeni, śledziłem także od początku rozwój tiny house movement w Stanach. Uważam, że trzeba cały czas poszukiwać nowych rozwiązań, które są dopasowane do naszych zmieniających się oczekiwań i stylu życia. Zmieniamy nasze zawody, miejsca zamieszkania, ciągle przemieszczamy się. Jednocześnie pragniemy – mimo tej zmienności – mieć swoje miejsce, dom, oazę wytchnienia, relaksu, często blisko natury. A do tego jednocześnie nie chcemy podejmować decyzji na całe życie – a z taką kojarzy nam się kupno tradycyjnego domu czy mieszkania, które przy okazji są drogie. Stąd pomysł na dom, którym możesz odjechać, na kołach, żeby mieć go tam, gdzie chcesz.

Czy nazwa firmy REDUKT nie jest przypadkowa i ma specjalne znaczenie dla tych projektów?

Nazwa oczywiście nie jest przypadkowa i co więcej można ją wielorako odczytywać. Chciałem, żeby odzwierciedlała mniejszą skalę domu – mamy zredukowaną przestrzeń, ale dzięki przemyślanym i sprytnym rozwiązaniom, np. wielofunkcyjnym modułowym meblom, zachowujemy w tych małych domach komfort i większość funkcji tradycyjnego domu. Nazwa odnosi się również do minimalizmu, bo w świadomym zredukowaniu czy ograniczeniu naszych potrzeb i tego, czym się otaczamy, widzę rozwiązanie wielu naszych problemów. Mam też coś dla umysłów ścisłych (uśmiech). Redukt to też pojęcie z dziedziny matematyki. W systemach decyzyjnych nie wszystkie atrybuty są potrzebne w procesie podejmowania decyzji. A redukty to są najmniejsze podzbiory atrybutów zachowujące charakterystykę całego zbioru. Co oznacza, że w tym kontekście moje domy Redukt są minimalnym zbiorem atrybutów, którymi opisujemy dom – mają kuchnię, łazienkę, miejsce do spania, odpoczynku i pracy.

Jak powstał pierwszy projekt mobilnego domu? Od czego zaczynałeś i jak długo trwały prace?

Pamiętam doskonale moment, w którym dotarło do mnie, że chcę się tym zająć. To było w Dżakarcie, środek nocy, duszno, spać nie mogłem. I nagle ten pomysł. W ciągu kilku godzin zapisałem notes pomysłami, inspiracjami, kontaktami i zaczęło się. Od tamtej chwili do ukończenia budowy pierwszego domu minął rok. Wyzwań było bardzo wiele m.in. ze względu na przepisy obowiązujące w Europie. Domy, aby mogły być przewożone, muszą być mniejsze i lżejsze, niż większość znanych szeroko inspiracji z USA – zatem mamy o wiele trudniej. Zaprosiłem do współpracy architektkę i moją przyjaciółkę Krysię Filipiak, z którą razem zaprojektowaliśmy pierwsze domy i tygodniami je optymalizowaliśmy. Funkcjonalność, waga, wygląd, wsłuchiwanie się w oczekiwania użytkowników. Sporo czasu poświęciłem też na znalezienie odpowiednich wykonawców, rzemieślników i firm do współpracy. Zależało mi, aby domy powstawały w możliwie najszerszym zakresie lokalnie. Kolejne miesiące to budowa prototypów, testy, zmiany, ulepszenia.

Pierwszy dom został sprzedany czy jest Twoim prywatnym?

Ten pierwszy, który widzimy na zdjęciach, pozostaje u mnie, jest ekspozycyjny. Ludzie chcą zobaczyć, a może nawet bardziej doświadczyć tej przestrzeni. Jest to unikalne uczucie. Jeździ podobnie jak przyczepa kempingowa, ale klimat i rozwiązania wewnątrz bardziej jak w tradycyjnym domu. Oczywiście korzystam z niego również prywatnie.

W ofercie REDUKT są dostępne trzy rodzaje domów czy istnieje również możliwość stworzenia zupełnie odrębnego projektu pod wizję klienta? Jak bardzo te domy są personalizowane?

To są zoptymalizowane i wycenione projekty. Każdy z tych domów powstaje na indywidualne zamówienie i użytkownik może zdecydować o wielu aspektach. Dla przykładu są to materiały wykończeniowe wewnątrz i na zewnątrz budynku, różne gatunki drewna, tkanin. Można zamówić indywidualnie przygotowane meble. W każdym wypadku trzeba zdecydować, w jakie przyłącza – prąd, woda, gaz – ma być wyposażony dom oraz czy i z jakich urządzeń do ogrzewania domu chce się korzystać. Jedni wolą piec typu koza, inni grzejnik elektryczny. Podobnie ze sprzętem AGD. Można zdecydować, czy i jakim materiałem będzie izolowany dom. Jest również możliwość zamontowania instalacji fotowoltaicznej. Wykonujemy domy również wg indywidualnego dostarczonego projektu lub przygotowanego przez nas od podstaw dla zamawiającego.

Jak wygląda koncepcja kolorystyczna tych domów, czy jest to stały zamysł czy kupujący może także bawić się barwami w swoim wnętrzu?

My w pierwszych projektach zaproponowaliśmy transparentne naturalne oleje zabezpieczające drewno. Przyszły użytkownik może oczywiście zadecydować o kolorystyce ścian, mebli, tkanin, detali.

Jedną z najważniejszych cech Twoich domów jest nie tylko ich mobilność, ale także aspekt ekologiczny. Dlaczego te domy są zdrowe?

Stosujemy naturalne i przetwarzalne materiały – drewno a do izolacji włókno drzewne lub wełnę owczą. Im mniej chemii, typ lepiej.
Ściany naszych domów mają specjalną konstrukcję, „oddychają”, a bardziej precyzyjnie to określając – są otwarte dyfuzyjnie. Dzięki temu uzyskujemy zdrowy i zbalansowany mikroklimat wewnątrz budynku. Nadmiar pary wodnej, powstający podczas codziennych czynności, nie zbiera się w pomieszczeniu – i co więcej – może wydostawać się przez ściany, w tym także przez izolację, na zewnątrz budynku. Dzięki temu ograniczamy możliwość powstawania zawilgoceń czy ognisk pleśni i grzybów. Ma to duże znaczenie nie tylko dla alergików. A takich właściwości nie ma popularny styropian czy pianka poliuretanowa. Sama wełna owcza ma dodatkową jeszcze właściwość – obniża poziom formaldehydu w powietrzu. Osobom, które nie mogą zapewnić podłączenia toalety do kanalizacji, proponujemy montowanie specjalnych i łatwych w użytkowaniu separujących toalet kompostowych zamiast popularnych przenośnych toalet chemicznych.W kontekście ekologii warto też pamiętać, że mały dom, to w całościowym rozrachunku mniejsza ilość zużytych surowców do produkcji. To także mniejsze zapotrzebowanie energetyczne, żeby go ogrzać czy oświetlić. Część osób będzie w stanie korzystać wyłącznie z samodzielnie wytworzonej przez siebie energii z instalacji fotowoltaicznej.

Jakie są atuty mieszkania w takim domu, do kogo oferta mobilnych mieszkań jest adresowana?

Domy Redukt są propozycją dla wszystkich, szczególnie tych, którzy chcą żyć zdrowo i korzystać z wolności oraz jednocześnie oczekują dużej elastyczności – od siebie i domu. Można z nich korzystać na wiele sposobów. Dom całoroczny. Domek na weekendowe wyjazdy za miasto. Mobilne biuro. Studio do pracy w ogrodzie. Dodatkowa przestrzeń za domem. Chatka w górach dla narciarzy i wiele innych. Z pewnością ich atutem jest mobilność, niskie koszty utrzymania. No i mało czasu musimy przeznaczać na sprzątanie.

Czy REDUKT wyłącznie buduje i sprzedaje domy czy istnieje także możliwość ich wynajęcia?

Obecnie nie zajmujemy się wynajmem. A jak będzie w przyszłości, zobaczymy.

Jakie istnieją prawne obostrzenia co do domów mobilnych? Ich wielkość i waga jest na pewno określona, a także jakie uprawnienia powinien posiadać właściciel/kierowca do przewozu takiego domu?

Domy na kołach mogą być różnej wielkości – do przewożenia dużymi ciężarówkami także. Mi zależało, żeby mobilność była dość łatwo dostępna. Dlatego zdecydowałem się w pierwszej kolejności na domy, które ważą razem z kołami i całym podwoziem do 3,5 tony. To oznacza, że do ich ciągnięcia wystarczy prawo jazdy kat. B+E, czyli zwykłe z rozszerzonymi uprawnieniami do ciągnięcia przyczep. Wymiary są jasno określone – wysokość maksymalnie 4,00 metry, szerokość 2,55 metra. Długość u nas wiążemy z maksymalną wagą domu i może być różna.

Czy w domu można przebywać podczas jazdy?

Zdecydowanie nie.

Na pewno życie w domu mobilnym jest dużo tańsze niż życie w tradycyjnym domu czy mieszkaniu w centrum miasta. Czy możesz zdradzić jaki jest przybliżony koszt budowy/zakupu tego domu?

Tak, jak wspomniałem wcześniej, przy zamawianiu sporo jest ustaleń indywidualnych, bo Redukty dopasowywane są w wielu aspektach do potrzeb przyszłego użytkownika. Dlatego ceny wahają się w zależności od zastosowanych materiałów, wyposażenia, rodzaju przyłączy itd. Ceny domu Redukt-01 zaczynają się od 80.000 zł, Redukt-02 od 90.000 zł.

Zdradź naszym czytelnikom czy posiadasz już wakacyjne plany i czy mobilny domek również bierze w nich udział?

Konkretnych planów jeszcze nie mam. Ale nawet jak bym je miał, to z mobilnym domem miejsce można zawsze zmienić.

Jakie korzyści dają tiny houses i domy Redukt? cz. 1

Dla każdego coś innego jest ważne. Poniższe walory i motywacje przeplatają się w stylu życia osób, które zdecydowały się na dom na kółkach i dopiero otwierają listę możliwości. 

Redukt-01A w drodze na wieś

Wolność i niezależność

Tiny house można łatwo samemu przewozić, a jeśli nie posiadamy własnego odpowiedniego auta, łatwo i dość tanio zamówimy transport. Nie trzeba decydować się na jedno miejsce, w którym zamieszkasz lub będziesz odpoczywać w naturze. Można zmieniać miejscowości, np. ze względu na swoją pracę, i jednocześnie mieć swój dom ze sobą. Wiele osób chce zamieszkać poza dużym miastem, ale ma obawy, czy np. jest w stanie pogodzić życie zawodowe z dojazdami i czy w ogóle mieszkanie na wsi jest dla nich. Domy Redukt budujemy na kołach, żeby ułatwić korzystanie z wolności, spróbować siebie, różnych miejsc.

Wyrażają indywidualny charakter

To, co przyciąga uwagę w tiny house, to dbałość o detal, indywidualne rozwiązania. Widać pracę rzemieślników, którzy wykonali unikalne meble, schowki, schody, elewacje – wszystko po to, żeby dostarczyć dom, który odpowiada potrzebom i oczekiwaniom konkretnej osoby.

Każdy dom Redukt powstaje na indywidualne zamówienie. Możesz zadecydować o różnych opcjach wykończenia, meblach, detalach, technicznych udogodnieniach. Dzięki temu mogą wyrazić ciebie, twoje zainteresowania, sposób życia.

Przestrzeń w domach Redukt można dowolnie zaaranżować.

Zmniejszone oddziaływanie na środowisko

Dla coraz większej ilości osób ma duże znaczenie, w jaki sposób oddziałujemy na środowisko i jaki ślad po sobie pozostawiamy. Do wybudowania małego domu potrzeba odpowiednio mniej materiałów. Budowanie w małej skali pozwala na wykorzystywanie komponentów ekologicznych i naturalnych, które zazwyczaj są droższe niż najbardziej popularne rozwiązania (choć nie zawsze!), i na które nie moglibyśmy sobie pozwolić przy budowie dużego domu.

Mieszkając z małym domu produkujemy mniej śmieci, zużywamy mniej energii i wody niż w standardowym domu. Wielu użytkowników tiny houses jest w stanie wytworzyć i zgromadzić samodzielnie energię, która niezbędna jest do funkcjonowania ich domów. To między innymi bierzemy pod uwagę w domach Redukt, w których dachy zaprojektowane są tak, aby pomieściły określoną ilość paneli fotowoltaicznych.

Niższe koszty życia

Kupno tiny house wiąże z niższymi kosztami niż wybudowanie tradycyjnego domu. Dla wielu jest to jedyna dostępna opcja posiadania własnego domu. Nawet jeśli musi to się wiązać z pożyczką np. w banku, to jest ona niższa i tańsza. Ograniczona przestrzeń domu powoduje, że bardziej kontrolujemy się, gdy robimy zakupy. Zużywamy mniej wody, gazu i prądu, więc za rachunki płacimy także mniej. Mamy mniej wydatków na utrzymanie czy sprzątanie domu.

Możesz wybierać i zmieniać widok z okna

Wiele sposobów wykorzystania

Dom całoroczny. Domek na weekendowe wyjazdy za miasto. Mobilne biuro. Studio do pracy w ogrodzie. Dodatkowa przestrzeń za domem. Chatka w górach na narciarskie wypady. I z pewnością wiele innych. Możemy od podstaw zaprojektować i wybudować Redukta z odpowiednim przeznaczeniem. Ale jego uniwersalność można rozumieć także tak, że ten sam jeden dom będzie nam służył na wiele sposobów – możemy łatwo zdecydować o zmianie naszych planów i miejscu, w którym go postawimy.

Co to tiny house, o co chodzi z domami na kołach?

Tiny house to fenomen, który swoje źródła ma w USA i właśnie teraz zyskuje dużą popularność także w Europie. Mówi się wręcz o tiny house movement, czyli o ruchu małych domów.

Tiny houses on wheels (w skrócie THOW) to w dosłownym tłumaczeniu malutkie domy na kołach. Są zbudowane w przy użyciu tradycyjnych technik i często z wykorzystaniem naturalnych materiałów. Mogą mieć różne kształty, ale wyglądem nawiązują do dużych, „normalnych” domów, choć są oczywiście odpowiednio mniejsze. Mają koła oraz zaprojektowane i wykonane są tak, aby można było je ciągnąć autem po drogach.

www.redukt.org

www.tumbleweedhouses.com

www.tumbleweedhouses.com

www.newfrontiertinyhomes.com

Nie ma jednej definicji, jednak najczęściej tiny house on wheels charakteryzują:

1.     niewielka powierzchnia, najczęściej poniżej 20 m2

2.     wielofunkcyjnie zaaranżowana przestrzeń: część dzienna, aneks kuchenny, miejsce do spania, łazienka z toaletą i prysznicem, nierzadko z modułowymi meblami

3.     całoroczna izolacja, która umożliwia wykorzystywanie go w sposób ciągły

4.     przyłącza i instalacje elektryczna, wodno-kanalizacyjna, gazowa, wentylacyjna, grzewcza pozwalająca na korzystanie, jak z dużego domu, ale też często w wyjątkowy sposób (np. prąd z sieci lub z baterii; woda ze zbiornika lub z wodociągu; bezwodne toalety kompostowe, jeśli nie ma kanalizacji)

5.     drzwi i okna jak w tradycyjnych domach

6.     osadzenie na specjalnym podwoziu, z kołami, aby mógł być ciągnięty przez auto jak przyczepa

7.     ograniczone wymiary, aby mógł być przewożony po drogach – maksymalnie 2,55 metry szerokości i 4 metry wysokości (wg przepisów w PL i UE)

8.     może ważyć maksymalnie 3,5 tony (wg przepisów w PL i UE)


Krótka historia...

... w USA

Mobilne budownictwo ma swoją długą historię. Jednak koncept i fenomen tiny house, jaki znamy w obecnym kształcie ma swoje źródła w USA, gdzie dynamicznie rozwija się od przeszło 10 lat. Była to odpowiedź na szereg wydarzeń, które wstrząsnęły amerykańskim rynkiem mieszkaniowym. Amerykanie przez dekady budowali coraz większe domy (w 2007 roku przeciętna wielkość amerykańskiego jednorodzinnego domu wynosiła aż 230 m2.)  Kryzys finansowy z lat 2007-2008 i załamanie na rynku nieruchomości oraz katastrofy, takie jak huragan Katrina i Rita, które spustoszyły południowe stany, spowodowały, że wiele osób straciło swoje domy i jednocześnie dla wielu, kupno domu stało jeszcze trudniejsze. Pojawili się w tamtym czasie pionierzy, którzy zbudowali pierwsze tiny houses do stałego zamieszkania. Inspirowali coraz więcej osób, a w ciągu tych ostatnich lat tysiące ludzi wybrało taki styl życia. Fenomen znajduje potwierdzenie w wydarzeniach takich, jak organizowane w różnych częściach kraju tiny house jamborees, czyli tematyczne wydarzenia odwiedzane przez dziesiątki tysięcy osób, w programach telewizyjnych poświęconych małym domom, setkach blogów, warsztatach, w dyskusjach publicznych, lokalnych debatach.

... w Europie

W Europie właśnie teraz rośnie grono entuzjastów małych domów na kołach. Najszybciej popularność zdobywają w Niemczech, Francji i Holandii. Mamy trochę więcej wyzwań niż w USA, ponieważ przepisy w UE powodują, że domy muszą być mniejsze i lżejsze.

To właśnie w Holandii mieszka Marjolein Jonker, jedna z pionierek i ambasadorek ruchu w Europie. Od maja 2016 roku żyje w wykonanym specjalnie dla niej tiny house. Swoimi doświadczeniami dzieli się m.in. na swoim profilu facebookowym: https://www.facebook.com/marjoleininhetklein/.

Inspiruje bardzo wiele osób i myślę, że dzięki jej zaangażowaniu tak wiele osób na serio rozważa tiny house jako sposób na życie. Poznaliśmy się, gdy organizowała pierwszy duży event w Holandii i chyba w całej Europie, poświęcony małym domom na kołach, w którym brałem udział w październiku 2017 r. w Almere koło Amsterdamu. Wydarzenie odwiedziło kilka tysięcy osób. 

www.marjoleininhetklein.com

www.marjoleininhetklein.com

W Berlinie pionier i projektant Van Bo Le-Mentzel zainicjował w 2016 Tinyhouse University i jest kuratorem Bauhaus Campus Berlin. Jest to wyjątkową inicjatywa, która zajmuje się edukacją, projektowaniem i upowszechnianiem małych domów, czuła także na problemy społeczne – integracji czy wykluczenia. Przez cały 2017 rok działają nad rozpropagowaniem idei tiny house i praktycznymi badaniami nad mobilną architekturą. Van Bo stworzył wiele świetnych projektów, m.in. „100-Euro-Wohnung”, dom na kołach, który można wynająć za 100 euro na miesiąc. Dom jest kompaktowy i oryginalnie paprojektowany, widziałem na własne oczy, ma zaledwie 6,4 m2 powierzchni, nie licząc antresoli, ale zmieściło się tam wszystko, co jest niezbędne do mieszkania i pracy. Wiecej o Tinyhouse University: https://www.facebook.com/tinyhouseuniversity/

100-Euro-Wohnung, mat. własne

100-Euro-Wohnung, mat. własne

A na koniec – z humorem i na poważnie: jako mieszkaniec Poznania tak naprawdę czuję, że historia domów na kołach zaczęła się ponad sto lat temu od przypadku Michała Drzymały, polskiego chłopa z Poznańskiego. Jego pomysłowość zmuszała do rozpatrywania domu w innych kategoriach niż wcześniej.

Chcę, żeby domy REDUKT także otwierały ludziom nowe możliwości i inspirowały do zmian.

Marcin